Katolicy w Krakowie!

Na stronęW piątek 24 lipca, czworo z nas prowadziło warsztaty ewangelizacyjne dla wspólnoty, przeżywającej III stopień ONŻ w Krakowie. Miały one na celu przygotowanie uczestników rekolekcji do wyjścia na ulicę, które będzie miało miejsce w środę 29 lipca o godz. 19.00. Modlimy się w tej intencji!

Wcześniej nasza małżeńska dwójka  sama miała okazję ewangelizować w centrum miasta:

Ania: Dzisiaj jakoś szczególnie doświadczałam Bożego prowadzenia już od samego początku, kiedy okazało się, że musimy opóźnić nasz wyjazd z powodu choroby dzieci. Jednak Pan Bóg jak zawsze o wszystko się zatroszczył i udało nam się dotrzeć do Krakowa. Spotykaliśmy dziś głównie osoby wierzące, które dzieliły się z  nami swoim świadectwem życia, co było dla mnie bardzo budujące. Niesamowita była dla mnie sytuacja, kiedy pewna dziewczyna sama nas zaczepiła, widząc nasze “diakonijne” koszulki z napisem “porozmawiajmy o Jezusie”. Okazało się, że ma poważne problemy duchowe i potrzebowała rozmowy. Po głoszeniu na ulicy prowadziliśmy warsztaty dla młodzieży na rekolekcjach. Myślę, że to było bardzo cenne, że mogliśmy przyjść do nich tak “prosto z ulicy” i dzielić się swoim doświadczeniem ewangelizacji, także tej “na świeżo”.

Dominik: Spotkaliśmy wiele młodych osób, co ciekawe część z nich była ludźmi wierzącymi, poszukującymi wspólnoty. Najbardziej poruszyły mnie natomiast pewne dwa wydarzenia. Nie czuję się dobrze mówiąc po angielsku i nie bardzo mi to wychodzi, czego doświadczyłem próbując rozmienić pieniądze do parkomatu u osób, które okazały się być obcokrajowcami. W czasie ewangelizacji zobaczyłem dziewczynę, płakała rozmawiając po angielsku przez telefon. Poczułem, że mam do niej podejść i dać jej obrazek z Panem Jezusem. Posłuchałem tego natchnienia i Bóg uzdolnił mnie abym zapewnił tę osobę o modlitwę, dając mi łaskę bym zrobił to poprawnie językowo, tak, bym został zrozumiany. Wiem, że normalnie nie byłbym w stanie tego zrobić. To było niezwykłe. Kiedy skończyliśmy głosić i byliśmy już dość zmęczeni, powiedzieliśmy Bogu, że idziemy już zdjąć koszulki oraz odpocząć, chyba, że sprawi, iż nas ktoś sam zatrzyma. I stało się tak, pod koniec naszej drogi, kiedy szliśmy już tylko się przebrać i coś zjeść, zatrzymała nas osoba widząca napis na koszulce, która jak się okazało bardzo nas potrzebowała. Rozmawialiśmy przez jakieś 30 min. Warto było oddać ten czas Bogu, nawet fizyczną niemoc z powodu długiego czasu głoszenia oraz upału. Chwała Panu!

Diakonia Ewangelizacji
RŚŻ Arch. Katowickiej

Katolicy w Cieszynie!
Katolicy nie schodzą z ulicy!
 

Domy i Ośrodki

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych i funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies lub wyłączyć je w swojej przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Wyłączenie plików cookies może spowodować nieprawidłowe działanie niektórych funkcji strony.