• Ruch Światło - ŻycieArchidiecezji Katowickiej
  • 1

Łaknący Słowa

Piąty krok ku dojrzałości chrześcijańskiej to Słowo Boże. A jako, że Słowo nie mieści się w schematach, uczestnicy Szkoły Animatora też przełamali pewien schemat i przetarli ścieżkę następnym pokoleniom SA.

To był wyjątkowy zjazd. W piątkowy wieczór trwały już przygotowania. Całą noc z piątku na sobotę trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. W sobotę najpierw słuchaliśmy o wyjściu na ulicę, o sposobach głoszenia kerygmatu, a warsztaty dla nas prowadziła Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji. W centralnym momencie dnia uczestniczyliśmy w Mszy świętej, żeby potem wyjść na ulice Wisły i mówić o Jezusie Chrystusie. Pogoda nie była słoneczna, ale nie przyszliśmy się przecież opalać. Ludzie są złaknieni Bożego Słowa, a my szliśmy im Je dać.

Wisła była wręcz zalana… nauką Chrystusa

Pan przez wyjście na ulicę każdorazowo uczy mnie pokory. Wychodząc na ulicę czuję się jak u siebie, czuję, że ona jest moja – jestem z Nim i robię to dla Niego. Piotr

Najważniejsze było dla mnie to, że okazało się, że ludzie sami chcą rozmawiać o Bogu. Podeszła do nas kobieta i powiedziała, że potrzebuje Boga, szuka Go. Rozmowa zakończyła się wspólną modlitwą przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Agnieszka

Wspaniałe było to, kiedy widać było, że ludzie odpowiedzieli na nasze zaproszenie do obejrzenia pantomimy. Tutaj już widać owoc naszej rozmowy! Magda

Gdy wspólnie odmawialiśmy modlitwę przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela widziałam, że panie obok ośmieliły się, łatwiej im było włączyć się, gdy ktoś obok ją głośno odmawiał. Zapytane, w krótkiej rozmowie powiedziały, że moglibyśmy wychodzić tak co tydzień. Wiktoria

Doświadczyłem ludzi, którzy z radością i zainteresowaniem pytali, co tu robimy. Była też sytuacja, gdy modliłem się nad spotkanym człowiekiem, a ten po chwili przyprowadził jeszcze dwóch znajomych – bo to tak działa: kto doświadczył Bożej mocy, chce przyprowadzać innych. Ksiądz Waldek

Uświadomiłam sobie, że gdyby nie oaza nie byłoby mnie tutaj, gdzie jestem dziś. Jestem wielką szczęściarą. Ale po formacji moim zadaniem jest pokazywanie Chrystusa innym, jako źródło szczęścia. Natalia

To wyjście na ulicę bardzo nas zjednoczyło, mogłam poczuć, że jesteśmy wspólnotą, możemy na siebie liczyć, zgraliśmy się. Nawet pomimo zmęczenia. Klaudia

Nie każdy chciał brać Słowo Boże, ale ważne były rozmowy, modlitwy z ludźmi. Mieliśmy nawet jedną rozmowę polsko-austriacką. Konrad

Kto Ci się dziś przyśni?

Tak jak Pawłowi przyśnił się Macedończyk, co opisane jest w Dziejach Apostolskich, i nam mogą się śnić ludzie proszący o niesienie im Ewangelii. Naszą odpowiedzią powinno być natychmiastowe wyruszenie z Dobrą Nowiną. Księdzu śnił się już Chińczyk…

Na koniec tego weekendu, po spotkaniach w grupach planowaliśmy przyszły rok formacyjny. Konferencje o ks. Blachnickim, akcje sprzedażowe „ciasta z blaszki” oraz obowiązkowo ewangelizacja i wspólnotowy wyjazd do Jawornika. Wygląda na to, że przyszły rok będzie równie intensywny i jeszcze lepiej zaplanowany! Do zobaczenia w październiku!

Jaki animator, taka grupa
Rusza Diakonia Miłosierdzia!

Domy i Ośrodki