• Ruch Światło - ŻycieArchidiecezji Katowickiej
  • 1

Droga powrotu do Ojca

Dla wielu ludzi był to wieczór jak każdy inny. Ot, poniedziałek, zwykły początek tygodnia. Jedni wrócili zmęczeni z pracy, inni ze szkoły, uczelni, niektórzy poszli spotkać się ze znajomymi. Jednak tego wieczora była spora grupa wyjątkowych ludzi, którzy nie wyobrażali sobie spędzić ten wieczór inaczej, jak tylko czuwając, modląc się i rozważając dzieło życia Czcigodnego Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego.

Eucharystii przewodniczył abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki. Koncelebrowali ją arcybiskup senior Damian Zimoń, biskupi pomocniczy Adam Wodarczyk i Marek Szkudło oraz wielu kapłanów, dla których osoba i dzieło Franciszka Blachnickiego są na różny sposób bliskie. Oprawę muzyczną wydarzenia przygotował Chór Ośrodka Liturgicznego Ruchu Światło-Życie.

Abp Wiktor Skworc, pozdrawiając wiernych, przywołał „wiadomość prawie z ostatniej chwili - liczbą 430 głosów Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę będącą wyrazem hołdu ks. Franciszkowi Blachnickiemu, wielkiemu patriocie, żołnierzowi, duchownemu i działaczowi społecznemu. Sejm docenia jego wkład w rozwój moralny wielu pokoleń. Kandydaci na ołtarze, błogosławieni i święci łączą. Gromadzą ludzi i prowadzą ku jedności.” Metropolita Katowicki przypomniał drzewo, które „wyrosło” z płyty nagrobnej ks. Franciszka Blachnickiego w Krościenku i symbolizujące szereg dzieł życia Czcigodnego Sługi Bożego, oraz napis pod drzewem: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo. Ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.”

Homilię wygłosił moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie ks. Ryszard Nowak. Swoje rozważania oplótł on wokół postaci bogatego młodzieńca z ewangelii. Na początku zwrócił on uwagę, że ewangelia stawia nas przed pytaniem „co mam robić, aby osiągnąć życie wieczne?”. I od razu zauważa, że „przepis” znajduje się w pierwszym czytaniu.

Następnie przywołał on wspomnienie minionego roku, Roku Miłosierdzia, w którym w wyjątkowy sposób przypominaliśmy sobie, „jak niezgłębione jest Miłosierdzie Ojca, który dał nam Swojego Syna” który stał się drogą powrotu do Ojca.” W tym kontekście zrozumiałe staje się, ze młodzieniec właśnie do Jezusa przyszedł z tym pytaniem. „Bo Pan Jezus zna odpowiedź. On właśnie po to przyszedł, abyśmy mogli wrócić do Ojca. Tak, Pan Jezus jest dla nas drogą powrotu, jaką w swoim odwiecznym zamyśle i miłosierdziu zamierzył jedynie dobry Bóg, ratując grzesznego człowieka.”.

Następnie w swoich rozważaniach ks. Ryszard Nowak przeszedł do odpowiedzi, którą usłyszał ów bogaty młodzieniec. Jezus wskazał na przykazania, zaś młodzieniec zapewnił, że przestrzega ich wszystkich od młodości. Na co Jezus „spoglądając na niego z miłością, powie: „dobrze, a teraz, kiedy nauczyłeś się żyć zasadami Królestwa Bożego, to abyś był wolny w kochaniu idź, sprzedaj wszystko co masz, rozdaj ubogim, a będziesz miał Skarb w Niebie”.”

Kaznodzieja zwrócił również uwagę na grę słów: „idź rozdaj wszystko UBOGIM. Czyli tym, którzy są „u Boga”. Ubodzy, to są Ci, którzy są u Boga. To są Ci, którzy swoje serce i skarb, miłość mają w Bogu, tak jak ta uboga wdowa, która z niedostatku rozdała wszystko co miała, ze względu na Boga. Ubóstwo, to nie jest problem posiadania, ale to zagadnienie dysponowania tym dobrem, które mamy.”

Następnie przywołał postać innego bogatego młodzieńca, który, jak wskazuje tytuł jego biografii, „nie odszedł zasmucony”. Postać tę przypomniał wcześniej podczas Eucharystii otwierającej Kolegium Moderatorów abp Adam Szal, delegat Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie. Jest to postać bł. Adama Czartoryskiego, który „Wbrew woli rodziny zrzekł się tytułów, prawa do dziedziczenia, a swój osobisty majątek przekazał salezjanom, do których przystąpił. Rok po święceniach Pan Jezus wezwał go do Domu Ojca.”

Na koniec swoich rozważań moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie przywołał postać Czcigodnego Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego przez pryzmat tytułów książek, które wyraźnie obrazują jakim człowiekiem był ten niezwykły kandydat na ołtarze.

Puentując homilię, ks. Ryszard Nowak stwierdził, że Bóg daje nam „drogę powrotu”, którą są „Pan Jezus i Jego naśladowcy”, oraz że Bóg oczekuje od nas, że nie tylko się tam znajdziemy, ale również przyprowadzimy ze sobą innych.

Na Eucharystii zgromadzonych było sporo ludzi. Dla wielu był to swego rodzaju „dodatkowy Dzień Wspólnoty”. Czyż nie byłoby pięknie, gdyby każda z tych osób przyprowadziła kolejne, które dzięki świadectwu rozpoznają w Jezusie swego Pana i Zbawiciela? Tak jak animatorzy w początkach Ruchu, którzy najpierw musieli znaleźć ludzi i swoim świadectwem zachęcić do przyjścia na spotkanie, by w ten sposób utworzyć swoją małą grupę. Wspólnota zbudowana na fundamencie świadectwa. Czy jest w nas jeszcze ten żar, który tak zapala ludzi?


Tekst homilii wygłoszonej przez ks. Ryszarda Nowaka, moderatora diecezjalnego Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Katowickiej, podczas Eucharystii w katowickiej katedrze 27. lutego 2017 roku

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Księże arcybiskupie Wiktorze, arcybiskupie Damianie, biskupi Marku i Adamie, bracia w kapłańskim posługiwaniu, kochani siostry i bracia.

Dzisiaj, niejako w przededniu Wielkiego Postu, Słowo Boże prowokuje nas do zadania sobie pytania: „co mam robić, aby osiągnąć Życie Wieczne?” To bardzo ważne pytanie. Tak naprawdę tutaj chodzi o Niebo dla nas. O to jak tam się dostać.

Odwieczna Mądrość Boża dzisiaj w Słowie nam odpowiada konkretnie: „Nawróć się do Pana, porzuć grzechy, błagaj przed obliczem Jego”. „Wróć do Najwyższego”. Bo „wielkie jest miłosierdzie Pana i przebaczenie dla tych, którzy się do Niego nawracają”. Bo on „pociesza tych, którym brakło wytrwałości”, „Tym, którzy się nawracają, Bóg daje drogę powrotu” (por. Syr 17, 24-29)

Cały miniony rok pokazał nam, jak niezgłębione jest Miłosierdzie Ojca, który dał nam Swojego Syna, Tego, który o sobie powiedział „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14, 6). Dał nam Tego, wobec którego św. Piotr powie: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz Słowa Życia Wiecznego, a myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Święty Boga." (J 6, 68-69) "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego.” (Mt 16, 16)

Nic zatem dziwnego, że ów Bogaty Człowiek przychodzi do Jezusa, właśnie do Niego, i stawia to pytanie: „Co mam czynić, aby osiągnąć Życie wieczne?” Bo Pan Jezus zna odpowiedź. On właśnie po to przyszedł, abyśmy mogli wrócić do Ojca. Tak, Pan Jezus jest dla nas drogą powrotu, jaką w swoim odwiecznym zamyśle i miłosierdziu zamierzył jedynie dobry Bóg, ratując grzesznego człowieka.

Pan Jezus, wskazując na Swego Ojca, Boga, powie: „szanuj przykazania, żyj nimi, bo to one stoją na straży miłości, przecież ona jest ostatecznym wypełnieniem prawa”. I żeby nie było żadnej wątpliwości, kiedy słyszy zapewnienie tego człowieka o wierności przykazaniom, spoglądając na niego z miłością, powie: dobrze, a teraz, kiedy nauczyłeś się żyć zasadami Królestwa Bożego, to abyś był wolny w kochaniu, "idź, sprzedaj wszystko co masz, rozdaj ubogim, a będziesz miał Skarb w Niebie”. (Mk 10, 21) Wiemy z pawłowego hymnu o miłości, że wszystko przeminie. Pozostanie miłość. Skarb w Niebie.

Możemy też zobaczyć ciekawą grę słów: idź rozdaj wszystko UBOGIM. Czyli tym, którzy są „u Boga”. Ubodzy, to są Ci, którzy są u Boga. To są Ci, którzy swoje serce i skarb, miłość mają w Bogu, tak jak ta uboga wdowa, która z niedostatku rozdała wszystko co miała, ze względu na Boga. Ubóstwo, to nie jest problem posiadania, ale to zagadnienie dysponowania tym dobrem, które mamy. Nie musisz wszystkiego rozdawać naraz, ale w zamyśle już powinieneś porzucić to co „niby twoje” i starać się uczynić to darem każdego dnia.

Słyszymy w Ewangelii, że ten człowiek odszedł zasmucony. Miał wiele posiadłości, zbytnio pokładał ufność w bogactwie, w zabezpieczeniu swojej majętności. Odszedł zasmucony, chociaż wiemy, że nie wszyscy odchodzą zasmuceni. Dzisiaj rano abp Adam Szal, delegat Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie, rozpoczynając Kolegium Moderatorów Eucharystią, w homilii wspomniał o innym bogatym młodzieńcu, który usłyszał analogiczne wezwanie od Pana Jezusa, i tak jak zatytułowano jego biografię, „nie odszedł zasmucony”. Wbrew woli rodziny zrzekł się tytułów, prawa do dziedziczenia, a swój osobisty majątek przekazał salezjanom, do których przystąpił. Rok po święceniach Pan Jezus wezwał go do Domu Ojca. Tym młodzieńcem był bł. August Czartoryski.

Kochani, gromadzimy się dzisiaj tutaj dokładnie w 30. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, kapłana naszej archidiecezji, założyciela Ruchu Światło-Życie, oraz w 60. rocznicę powstania Krucjaty Wstrzemięźliwości, pierwszego dzieła, swoistego poligonu rozpoznawczego, które zainicjował Sługa Boży. Patrząc na Jego życie, patrząc na wiarę, na zaangażowanie, możemy śmiało powiedzieć, że rozdał się całkowicie i na pewno nie odszedł zasmucony. Ci którzy go znają, znają historię jego życia, wiedzą o czym mówię. Ci którzy nie znają, to zachęcam, żeby poczytali i poznali tego kandydata na ołtarze. Tytuły książek same mówią o tym, kim był. Chociaż kilka z nich: mówiono że był „gorliwym apostołem wewnętrznej odnowy człowieka”, „człowiekiem wiary konsekwentnej”, „odważny wiarą”, „prorok Żywego Kościoła”, „gwałtownik Królestwa Bożego”, czy tak jak chociażby przed chwilą w wypowiedzianym na sympozjum referacie „człowiekiem wolnym i wyzwolonym”.

Pan Bóg daje nam drogę powrotu. Jest nią Pan Jezus i Jego naśladowcy. On chce i nas mieć w tym gronie i chce, abyśmy mu przyprowadzili też innych, którzy też rozpoznają w nim tego, który da prawdziwie mądrą odpowiedź na pytanie: Co mamy czynić, aby osiągnąć Życie Boże?

Amen.

Pustynia obrzędowa
#przymierze na Wielki Post

Domy i Ośrodki